<<   POWRÓT 12-01-2021

Podsumowanie 2020 roku z marką G-SHOCK

Rok 2020 był rokiem pełnym wyzwań. Rokiem trudnym i zdecydowanie bardziej wymagającym od lat poprzednich. Wiele branż nie zdążyło zrealizować swoich planów, zrealizowała je połowicznie lub z dużym opóźnieniem. Marka G-SHOCK również borykała się z problemami, które głównie odnosiły się do planowego zaprezentowania jednej z najbardziej oczekiwanych nowości ostatnich lat. Jakie zatem modele cieszyły się największym zainteresowaniem ubiegłego roku? Zapraszamy do podsumowania roku 2020 z marką G-SHOCK!


Kultowy G-SHOCK Rengeman w nowej odsłonie

Zacznijmy od stycznia 2020. Był to miesiąc, w którym zaprezentowana została nowa odsłona jednego z najbardziej popularnych cyfrowych G-SHOCKów wszechczasów. Mowa oczywiście o modelu Casio G-SHOCK Rangeman GW-9400. W ofercie autoryzowanego dystrybutora pojawiła się nowa wersja kolorystyczna, posiadająca oznaczenie GW-9400-1BER. Casio po raz kolejny sięgnęło po negatywowy wyświetlacz, którego zastosowanie nie zawsze spotykało się z aprobatą użytkowników. Działo się tak dlatego, gdyż GW-9400-3ER tzw. oliwka, posiadał jeden z najmniej czytelnych wyświetlaczy negatywowych ostatnich lat. Jednak GW-9400-1BER zaprojektowany został w taki sposób, żeby tworzyć świetnie skomponowaną całość. W tej odsłonie tego popularnego G-SHOCKa zastosowano zupełnie inny kolor wyświetlanych wartości, co przełożyło się na zdecydowane zwiększenie czytelności negatywowego wyświetlacza. Generalnie zamysł stworzenia serii Black Out, której owy GW-9400-1BER był częścią, spotkał się z ogromnym zainteresowaniem fanów marki. Seria Black Out jak sama nazwa wskazuje, charakteryzowała się wszechobecnie występującym kolorem czarnym. Rangeman stanowi w zasadzie bardzo spójną całość, którą delikatnie “zakłóca” wyłącznie srebrna sprzączka. Wielu fanów G-SHOCK jednoznacznie wskazywało, iż jeżeli Casio zdecydowało się na użycie czarnej metalowej szlufki, to również sprzączka powinna być tego samego koloru. Poza tym, czarny bezel, czarny pasek, ciemnografitowe oznaczenia oraz naprawdę czytelnym negatywowym wyświetlaczem tworzą spójną całość. 


Czarny G-SHOCK Mudmaster Carbon Core

Kolejnym modelem serii G-SHOCK Black Out, który zaprezentowano również w styczniu 2020 roku, był G-SHOCK Mudmaster GG-B100-1BER. Model ten jest wyjątkowo spójną całością, która wraz z Rangemanem tworzy świetną serię. Samo zaprezentowanie czarnej odsłony Mudmastera spotkało się również z pewnym dysonansem ze strony użytkowników, który odnosił się głównie do braku funkcji Tough Solar. Wyposażony w poczwórny sensor zegarek aż prosił się o zastosowanie ładowania solarnego. Jednak dla osób ceniących sobie niewygórowaną cenę, za którą mogą nabyć zegarek z najnowszym wzornictwem, zbudowany z nowych materiałów (Carbon Fiber) oraz użyciem oszczędnego, a zarazem zaawansowanego systemu Bluetooth, zasilanie solarne zeszło na drugi plan. Mudmaster GG-B100-1BER jest chyba jedną z ciekawszych odsłon serii. Na uwagę zasługują tutaj jasne wskazówki, które na tle czarnej tarczy zapewniają doskonałą czytelność. Dodatkowo zewnętrzna nakładka bezela wykonana z włókna węglowego przepięknie prezentuje się z pozostałymi czarnymi elementami.


Więcej o kolekcji G-SHOCK Black Out w artykule: https://www.zegarek.net/przewodnik/aktualnosci/premiera-nowych-modeli-g-shock-black-out.html


Nowa odsłona Casio G-SHOCK GM-6900 z okazji 25 lecia modelu

Kolejne wyczekiwane nowości pojawiły się w lutym. Mowa o modelach G-SHOCK GM-6900, które przeniosły bardzo popularną serię 6900 na nowy poziom. Casio wykorzystując cieszącą się ogromną popularnością bryłę doskonale znanego DW-6900 zaprezentowało GM-6900, którego charakterystyczną cechą jest metalowa nakładka bezela. Casio G-SHOCK GM-6900 stanowi alternatywę dla nieco mniejszych DW-6900 oraz zdecydowanie większych, coraz trudniej dostępnych GD-X6900. Kompatybilny rozmiar, zwiększony ciężar i nietuzinkowy wygląd nowości zdecydowanie spodobały się użytkownikom. W lutym zaprezentowano całą serię GM-6900, która składała się z trzech wersji kolorystycznych: srebrny o wysokim połysku metalowy bezel zastosowano w GM-6900-1ER, elementy złota pojawiły się w GM-6900G-9ER, natomiast połączenie czarnej stalowej nakładki bezela z półtransparentym czerwonym paskiem dostępne jest w GM-6900B-4ER.


Wojskowa limitacja G-SHOCK Mudmaster British Army

Kwiecień 2020 należał do serii Mudmaster. Zaprezentowano bowiem model, który spotkał się z ogromnym zainteresowaniem fanów na całym świecie.G-SHOCK Mudmaster GG-B100BA-1AER, bo o nim mowa, powstał we współpracy z armią brytyjską i właśnie oznaczenie BA odnosi się do British Army. W zasadzie po raz pierwszy w zegarku G-SHOCK w tak udany sposób przeniesiono kolorystykę paska na elementy bezela. Do tej pory głównie paski posiadały charakterystyczną kolorystykę dla wybranych modeli zegarków G-SHOCK. Bezele pozostawały najczęściej czarne i ewentualnie tylko kolorystyka oznaczeń na bezelu nawiązywała do kolorów zastosowanych na pasku. W przypadku GG-B100BA-1AER, wygląda to zupełnie inaczej. Karbonowa nakładka górnej części bezela pozostała czarna, natomiast elementy mocujące nakładkę są już koloru khaki. Ponieważ ta odsłona Mudmastera powstała we współpracy z armią brytyjską, sam zegarek zapakowany został w wyjątkowy sposób. Kartonowe opakowanie, zarezerwowane dla wyjątkowych zegarków z serii Master of G, na którym pojawiło się logo British Army, stanowi nieodłączny element tej odsłony GG-B100, a zarazem ogromny atut.



Więcej o współpracy G-SHOCK z British Army w artykule: https://www.zegarek.net/przewodnik/marki-i-kolekcje-zegarkow/g-shock-x-british-army-limitowany-mudmaster-gg-b100ba.html


Premiera roku G-SHOCK - pierwszy smartwatch

Najbardziej oczekiwaną nowością, na którą czekał cały świat fanów marki G-SHOCK, był nowy G-Squad z pięcioma sensorami (w tym sensorem tętna), czyli G-SHOCK GBD-H1000. Jednak z uwagi na bardzo trudny okres, premiera nowej serii G-Squad została mocno opóźniona, co wielu pasjonatów marki traktuje jako największe niedopatrzenie ze strony marki. GBD-H1000 i ciut mniej bogaty w funkcjonalności GBD-100 stanowią wyjątkową propozycję dla osób aktywnych. Casio G-SHOCK po raz pierwszy zaprezentował zegarek, który połączył w sobie funkcjonalność treningową wcześniejszych modeli serii G-Squad (GBA-800, GBD-800) z pięcioma sensorami oraz możliwością śledzenia i niemalże programowania swoich postępów treningowych. Z ogromną niecierpliwością wyczekiwano na najnowszy rodzaj wyświetlacza, którego podstawowym założeniem było zapewnienie odczytu wartości na najwyższym, niespotykanym dotąd poziomie. Memory In Pixel MIP jest właśnie tym rozwiązaniem, na które czekało wielu użytkowników. Jeszcze większa ostrość, szybkość wyświetlanych danych i czytelność pod każdym kątem widzenia, to jego największe atuty. Co więcej, GBD-H1000 ładowany jest za pomocą dołączonej ładowarki sieciowej, ale również wyposażony został w system Tough Solar, który niewątpliwie wpływa na czas pracy zegarka. I to, czym G-SHOCK nadal wygrywa - wodoszczelność na poziomie 200 metrów - pamiętajmy, że pin od ładowania sieciowego umieszczony jest na deklu obok sensora tętna, a w zegarku nadal można swobodnie pływać czy nurkować na mniejszych głębokościach.



Dowiedz się więcej o premierze G-SHOCK G-Squad GBD-H1000: https://www.zegarek.net/przewodnik/aktualnosci/pierwszy-smartwatch-od-g-shock-premiera-g-squad-gbd-h1000.html


Skromny bohater premiery roku G-SHOCK

Czytając opinie użytkowników można pokusić się o stwierdzenie, że GBD-100 został tym zegarkiem, który znalazł większą rzeszę nabywców. Decydujące okazały się tutaj dwa czynniki: cena oraz rozmiar koperty. GBD-100 jest niewątpliwie słabiej wyposażonym modelem, co przełożyło się na jego wielkość. Elementem, który przyciąga fanów to najnowszych G-Squadów jest niewątpliwie kształt koperty. GBD-H1000 oraz GBD-100 posiadają bardzo dynamiczny wygląd, co w połączeniu z kształtem przycisków definiuje je jako zegarki stricte sportowe.


Analogowy G-SHOCK Frogman zaskoczeniem 2020roku

Z uwagi na zaprezentowane modele, najbardziej kontrowersyjnym miesiącem ubiegłego roku był czerwiec. To właśnie w tym miesiącu w ofercie japońskiego producenta pojawił się zegarek, przełamujący wszelkie dotychczas stworzone kanony marki. Mowa o nowym - stricte analogowym Frogmanie GWF-A1000. Zaprezentowanie analogowego “Froga” zburzyło również pewne założenia producenta. Można zauważyć, iż do tej pory określenie “MAN” na końcu nazwy kolekcji (Mudman, Frogman, Rangeman) zarezerwowane było dla zegarków stricte cyfrowych. Natomiast “MASTER” (Mudmaster, Gravitymaster) dla zegarków analogowych lub analogowo cyfrowych. GWF-A1000 jako Frogman zaburza niewątpliwe ten zamysł. Ale może właśnie tak miało być? Być może Casio zdawało sobie sprawę, że analogowy GWF-A1000 będzie budził kontrowersje? Jeżeli tak, to niech wszystko wokół tego modelu będzie kontrowersyjne. Można zauważyć, iż Casio G-SHOCK GWF-A1000 jest niewątpliwie kontynuacją tworzenia zaawansowanych czasomierzy, w których wykorzystano włókno węglowe (carbon fiber) pozwalające na wyeliminowanie dekla jako części koperty. Jest to element, który być może wyznaczy nowy trend w świecie zegarków?


Gratka dla fanów kostki G-SHOCK - GBX-100

Kolejny modelem zaprezentowanym w czerwcu 2020 był GBX-100. Tutaj kontrowersyjność polegała na tym, że prezentując trzy wersje kolorystyczne GBX-100 nie uprzedzono użytkowników o ograniczonej dostępności tych modeli. Dopiero po czasie okazało się, że była to bardzo krótka seria i wygląda na to, że raczej nie ma szans na jej powtórkę. Szkoda, że Casio zdecydowało się na taki zabieg. GBX-100 był idealną propozycją dla osób, które poszukiwały zegarka w kształcie kostki o kompromisowym rozmiarze. Była to propozycja dla tych, dla których seria szeroko rozumianych DW-5600 była zbyt mała, natomiast King of G GX-56BB jest zdecydowanie za dużym zegarkiem. Casio G-SHOCK GBX-100 prezentowano jako serię głównie dla osób uprawiających sporty wodne. Wyświetlacz MIP, w który wyposażono tą serię, w bardzo zaawansowany sposób przedstawiał informacje związane z pływami morskimi, fazami księżyca oraz wschodami i zachodami słońca dla wybranej lokalizacji.


Więcej o nowych modelach G-SHOCK G-Lide: https://www.zegarek.net/przewodnik/aktualnosci/nowy-g-shock-g-lide-do-surfowania-i-nie-tylko.html


Nowa odsłona podniebnego twardziela - G-SHOCK Gravitymaster GR-B200

Sierpień 2020 miał należeć do najnowszej odsłony zegarków z serii Gravitymaster: GR-B200. Jednak ponownie pojawiły się problemy z dostępnością podstawowych wersji i dopiero tak naprawdę w październiku dostępna była limitowana edycja Royal Airforce GR-B200RAF-8AER. Po raz kolejny limitowana edycja strasznie zawróciła w głowach użytkowników. Piękne zestawienie kolorystyczne, bardzo czytelny negatywowy wyświetlacz oraz wyjątkowe opakowanie tego czasomierza sprawiło, że naprawdę wielu pasjonatów marki zapragnęło tego modelu. Należy zaznaczyć, iż funkcjonalnie GR-B200 jest zegarkiem tożsamym z serią Mudmaster GG-B100. Jednak jeżeli chodzi o wygląd, to już zupełnie inna historia. Można pokusić się o stwierdzenie, że ta limitowana edycja Casio G-SHOCK GR-B200RAF-8AER jest jedną z najciekawszych odsłon serii Gravitymaster ostatnich lat.


Powrót do pierwszego analogowo-cyfrowego modelu Casio G-SHOCK

Ostatnią nowością, która tak naprawdę dostępna będzie u autoryzowanego dystrybutora dopiero w tym roku, a która będzie stanowiła świetną alternatywę dla serii GMW-B5000, jest zapowiedziana już w listopadzie serii AWM-500. Casio, prezentując serię AWM-500, zaprasza użytkowników na krótką wycieczkę, ukazując serię zegarków będących odzwierciedleniem pierwszego cyfrowo-analogowego zegarka G-SHOCK (który swoją premierę miał w 1989 roku). Jak zostanie odebrana ta wyjątkowa seria zegarków? Odpowiedź na to pytanie zapewne przyniesie ten rok. Jednak jedno jest pewne - AWM-500 posiada elementy, które bardzo wysoko oceniają fani marki. Zegarek posiada zakręcany dekiel, zasilanie solarne Tough Solar oraz kalibrację czasu drogą radiową. Okuty stalą, niewielkich rozmiarów zegarek kontynuuje trend prezentacji wyjątkowych zegarków o mniejszych wymiarach koperty.


Zobacz najnowsze zegarki Casio G-SHOCK: