W czasach, gdy powstawały pierwsze noszone na nadgarstku czasomierze, czynniki zewnętrzne z pewnością nie należały im do obojętnych. Nawet przypadkowe zachlapanie podczas mycia rąk czy sprzątania, mogło doprowadzić do zalania mechanizmu, co najczęściej oznaczało koniec dobrodziejstw jakie ze sobą dostarczał. Na szczęście zegarmistrzowie z całego świata dość sprawnie uporali się z problemem. Dzisiaj wodoszczelne zegarki licznie występują w ofercie wszystkich producentów. Odporność na przypadkowe zachlapanie jest w zasadzie standardem dla prawie każdego, nowoczesnego czasomierza, lecz trzeba pamiętać, że nasze kontakty z wodą mają przecież różnorakie formy.