<<   POWRÓT 21-04-2021

Seiko 140th Anniversary Limited Edition Re-creation of King Seiko KSK

Seiko znają setki milionów ludzi. O istnieniu Grand Seiko wie znacznie mniej osób. Jeszcze mniej kojarzy, co skrywa nazwa King Seiko. Dziś troszkę przybliżymy znaczenie wspomnianej nazwy.


Rok 2021 jest już kolejnym sezonem jubileuszów dla japońskiej marki Seiko. Firma świętuje stu czterdziestolecie utworzenia K.Hattori & Co., czyli przedsiębiorstwa, które utworzyło fabrykę Seikosha, będącą podwaliną marki Seiko. Założyciel - młody Kintaro Hattori - miał precyzyjną wizję tego, co chciałby osiągnąć. Przez całe życie dążył do utworzenia japońskiego przemysłu zegarkowego, który będzie mógł z powodzeniem konkurować z tym, jaki rozwinął się w krajach zachodnich.

Udało mu się zrealizować plany - jeszcze za jego życia marka była największym producentem zegarów i zegarków w kraju, a jej wyroby osiągały uznanie na całym świecie. W latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, istniejące od 1924 roku przedsiębiorstwo osiągnęło to, o czym marzył i mówił Hattori - stało się "Światową Marką". W tej dekadzie firma wprowadziła na rynek wiele modeli i rozwiązań, które wyznaczyły przyszłe drogi w produkcji zegarków, nie tylko tych z kraju kwitnącej wiśni, a także zyskała rozpoznawalność na całym świecie.


W 1960 roku pokazano klientom pierwsze Grand Seiko. Ideą jaka przyświecała twórcom było stworzenie zegarka tak dokładnego, trwałego i wygodnego w używaniu, jak to tylko możliwe. Ta koncepcja jest stale wykorzystywana i ulepszana. Podczas rozegranych w 1964 roku Igrzysk Olimpijskich w Tokio, to właśnie Seiko sprawowało pieczę nad chronometrażem. Dzięki temu, Seiko stało się rozpoznawalne - tokijska olimpiada była pierwszą transmitowaną na całym świecie imprezą sportową.


Pięć lat później do sprzedaży trafiły dwa historyczne modele. Pierwszym był zegarek wyposażony w mechanizm z funkcją stopera i automatycznym naciągiem sprężyny. W tamtym czasie szwajcarscy producenci ścigali się o to, który jako pierwszy zaprezentuje taki wyrób. Seiko działało niezależnie i skomercjalizowało swój produkt w maju 1968 roku. Drugi przełomowy model to Astron 35SQ - pierwszy zegarek kwarcowy, oferujący doskonałą dokładność, z wystarczającą na rok baterią. Kosztował tyle co najpopularniejszy samochód kompaktowy z Japonii, a co ważniejsze można było go kupić, nim Szwajcarzy zaprezentowali swoje propozycje zegarka na baterię.



Premierowe zegarki King Seiko

W czasie tej dekady miała miejsce jeszcze jedna epokowa premiera. Od 1965 roku klienci mogli nabyć wyroby z nowej linii, nazwanej King Seiko. Podobnie jak Grand Seiko, tak i seria King była pomyślana jako zegarki o mechanizmach odznaczających się wysoką klasą i precyzją. Inżynierię połączono z prostym, aczkolwiek mocnym designem, wyróżniającym się dbałością o szczegóły. Cały proces tworzenia tych zegarków był podporządkowany temu, by gotowe wyroby mogły konkurować z zachodnimi w konkursach chronometrycznych.  W drugiej połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku mechanizmy z fabryk Seiko z powodzeniem brały udział w zawodach organizowanych w Obserwatorium Astronomicznym w szwajcarskim Neuchatel. Z sukcesami rywalizowały z wyrobami firm Omega, Zenith i Longines, będącymi wtedy liderami wśród europejskich firm. Wspaniałe "opakowanie" miało iść w parze z wyjątkowym mechanizmem. Nic dziwnego, że modele z tej serii zyskały wielu zwolenników i na stałe weszły do pamięci ówczesnych klientów i dzisiejszych kolekcjonerów.



Najnowsza reedycja King Seiko KSK

Tegoroczna reedycja King Seiko KSK pozostaje wierna oryginałowi sprzed 61 lat - wyjątkowe wnętrze połączone zostało z atrakcyjną kopertą o ciekawych detalach. Zaprezentowany model, będący powrotem stylistyki sprzed sześciu dekad otrzymał numer referencyjny SJE083J1. Dostępny od stycznia 2021 roku wyrób to seria limitowana, która powstanie w liczbie dokładnie trzech tysięcy egzemplarzy.


Mechanizm nowego Seiko KSK

Japoński producent sięgnął do swojego potężnego portfolio po kaliber oznaczony kodem 6L35. Ma on automatyczny naciąg sprężyny w bębnie i korzysta z 26 kamieni łożyskujących. To mechanizm, którego premiera miała miejsce w 2018 roku, gdy do sprzedaży trafił zegarek z linii Presage o oznaczeniu SJE078. Powstał on w oparciu o konstrukcję nazwaną 4L produkowany od 2007 do 2013 roku ze zmianami.

Obecnie produkowany 6L na tle innych kalibrów serii 6 od Seiko, wyróżnia się kilkoma istotnymi cechami. Przede wszystkim tym, że pracuje z wyższą częstotliwością - 4 Hz zamiast 3 Hz. Japończycy zwykli określać te werki terminem Hi-Beat. Zwiększona częstotliwość skutkuje wyraźnie lepszą dokładnością odmierzania czasu. Producent deklaruje, że kaliber regulowany jest tak, by dzienne wahania nie wykraczały poza przedział +15/-10 sekund, co jest wartością o 10 i 5 sekund mniejszą niż na przykład kaliber 6R15, działający z częstotliwością 3 Hz.


Zmieniono też grubość. Zamiast 5,3 milimetra jakie mają inne modele należące do rodziny, ten ma zaledwie 3,7 milimetra grubości. Dzięki takiemu "odchudzeniu" werku, możliwe stało się przygotowanie delikatniejszych kopert, o smuklejszym profilu, na przykład takich jak w reedycji King Seiko KSK. Pełna rezerwa naciągu starcza na około 42 godziny pracy zegarka, gdy ten odpoczywa w sejfie.



Perfekcyjne detale King Seiko 140th Anniversary

Przy pierwszym kontakcie, to co na zewnątrz może wydać się skromne i nie dorastające do legendy jaką owiane są dawne wyroby sygnowane nazwą King Seiko. Jednak, jak to najczęściej bywa, diabeł tkwi w szczegółach i to one najlepiej świadczą o nowości. Stalowa, okrągła koperta otrzymała bardzo masywne, fasetowane uszy. Dziś, w dobie cyfrowych obrabiarek może nie budzi to podziwu, jednak nie można zapomnieć, że element ten wyglądał analogicznie w oryginale. Takie wykończenie, w dodatku powtarzalne w setkach egzemplarzy, było w przeszłości znacznie większym problemem niż można przypuszczać. 


Kontrastem do pokaźnej wielkości uszu koperty jest cieniutka luneta wokół pudełkowatego, szafirowego szkła. To mocno wypukłe szkiełko otrzymało powłokę antyrefleksyjną naniesioną na wewnętrzną powierzchnię. W ten sposób niemożliwe stało się "zarysowanie" antyrefleksu, które potrafi być denerwującym defektem. Wyjątkowy dekiel, ozdobiony medalionem w złotych barwach, prezentuje emblemat identyczny jak poprzednik. Składa się on z napisu King Seiko oraz tarczy z krzyżem, w który wpisano koronę i trzy gwiazdki. Poza medalionem można na deklu sprawdzić numer koperty (w Seiko zaczynający się od oznaczenia mechanizmu), wodoszczelność czy to jaki materiał posłużył do wykonania koperty. Zapisano tu też informacje o pochodzeniu, odporności na pola magnetyczne i przede wszystkim numer kolejny z serii trzech tysięcy egzemplarzy.


Nowe King Seiko KSK to zegarek o doskonałych i uniwersalnych proporcjach. Jego średnica ma 38,1 milimetra, co przy takim kształcie odbudowy nie sprawia wrażenia, że zegarek jest mały. Grubość koperty to 11,4 milimetra, a sporą część tej wysokości dodaje wypukłe szkło. Dystans między uszami to zaledwie 44,7 milimetra. Waga też jest niewielka - waży zaledwie 66 gramów. Wszystko to razem składa się na wyrób doskonale sprawdzający się w połączeniu z koszulą.


Stal wypolerowano pieczołowicie techniką zaratsu, czego efektem jest lustrzana powierzchnia. To metoda stosowana w Grand Seiko i wielu ekskluzywnych zegarkach szwajcarskich, polegająca na wielokrotnym przytykaniu obudowy do tarczy polerskiej i jednoczesnym obracaniu jej. Dziesiątki razy, raz za razem. Potrzeba tysięcy godzin spędzonych za maszyną polerską, żeby osiągnąć mistrzostwo w tej technice i pracować na linii produkcyjnej najbardziej ekskluzywnych wariantów Seiko. By lśnienie stali było trwałe, całość pokryto powłoką utwardzającą, określaną przez producenta jako super hard coating. Na pewno ucieszy to mężczyzn noszących spinki do mankietów lub popularne koralikowe bransoletki.


Wierna oryginałowi tarcza nowego King Seiko KSK140th Anniversary

Oprócz czaru zegarka retro, to czytelność tarczy i łatwość sprawdzania wskazań są niewątpliwie głównymi atutami tej reedycji. Chroniona szafirowym szkłem, srebrzysta powierzchnia tarczy otrzymała szlif słoneczny. Naniesiono na nią jedenaście fasetowanych i wypolerowanych indeksów. Godzinę dwunastą zaznacza podwójny indeks, ozdobiony dodatkowo fakturą powstałą przez moletowanie. Drobiazg, jednak rzadko spotykany i bardzo praktyczny - pomaga bezbłędnie zorientować tarczę, by szybko odczytać godziny, minuty i sekundy prezentowane przez proste i błyszczące strzałki. 

Górnej połowie tarczy nałożono napis Seiko, w dolnej zapisano nazwę King Seiko i informację o mechanizmie. Tuż obok skróconego indeksu godziny trzeciej, widnieje okienko datownika otoczone prostokątną ramką. Cała ta kompozycja jest wierna oryginałowi, nie ma tu zbędnych unowocześnień jak na przykład aplikacja z substancji luminescencyjnej.


Najwyższej jakości pasek ze skóry aligatora

Ostatnim elementem jest czarny pasek z naturalnej skóry aligatora. Zapina się go klasyczną sprzączką, stylizowaną na te oferowane przed laty. Napis Seiko wykonano liternictwem jakiego firma używała w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Kolejny drobiazg, jednak to właśnie z takich drobiazgów składają się wyjątkowe i zapadające w pamięć modele.



Seiko 140th Anniversary Limited Edition Re-creation of King Seiko KSK - odwołaniem do złotej dekady 

Najnowszy zegarek Seiko King Seiko KSK o numerze referencyjnym SJE083J1 to limitowana edycja, zawierająca w sobie ogromną wartość. Odwołuje się do złotej dekady, gdy Seiko dało się poznać na całym świecie i prezentowało pionierskie rozwiązania. Pracującym obecnie w firmie projektantom udało się odwzorować fason i szyk oryginału, tworząc prawdziwie ponadczasowy przedmiot.

Jego wnętrze - kaliber 6L35 to kolejny duży plus. Nie jest on często stosowany, a gdy już się pojawia to w seriach limitowanych. Tak było z modelem Seiko Presage nazywanym pieszczotliwie "Baby Grand Seiko". Jednak fakt, że werk jest rzadkością, nie sprawia, że mogą pojawić się w przyszłości kłopoty z jego serwisem - zawiera on sprawdzoną technologię od japońskich inżynierów. King Seiko KSK to z pewnością doskonała okazja, by sięgnąć po to co najlepsze ma do zaoferowania Seiko.