O co chodzi z tą całą “Kostką”?
Fani i kolekcjonerzy zegarków pewnie wiedzą, co kryje się pod ksywką “Kostka”. To jedna z potocznych, zegarkowych nazw, które powstają dla najlepszych lub najpopularniejszych zegarków. W zegarkowym panteonie znaleźć można też “Tuńczyka”, “Pepsi”, “Sumo”, “Bonda”, “Hulka”, a nawet model nie bez przypadku nazywany tak samo jak fińska modelka czyli “Nina Rindt”.
Tym, którzy jednak nie zdążyli zapoznać się ze slangiem kolekcjonerów czasomierzy spieszymy z pomocą. Popularna “Kostka” to Casio G-Shock, w swoim pierwszym, najbardziej kultowym fasonie - zegarek o ośmiokątnym bezelu. Pierwszy taki model - G-Shock DW-5000C - sprzedawany był od kwietnia 1983 roku.
Model ten był wodoszczelny do 200 metrów, odporny na upadki nawet z wysokości 10 metrów i potrafił długo działać bez potrzeby wymiany baterii. Jego elektroniczny mechanizm z wyświetlaczem LCD oferował informację o czasie, w tym na bieżąco prezentowanych sekundach, rozbudowany datownik, stoper, alarm i podświetlenie tarczy. Przez pierwsze miesiące sprzedaży klienci byli od tego nowego, wyglądającego dość nietypowo zegarka, zdystansowani. Jednak po wakacjach, gdy ci, którzy zakupili pierwsze egzemplarze, przetestowali je w czasie swoich letnich wakacji.. popularność modelu wręcz eksplodowała. Szybko DW-5000C stał się ikoną dekady, w której rozpoczęto jego sprzedaż.
























































