U-Boat Darkmoon - zegarek wypełniony płynem
Cztery lata temu, Włosi z U-Boat zaskoczyli klientów prezentując nową kolekcję zegarków, wypełnionych płynem. Duże, bardzo męskie modele miały ogromne szkła szafirowe w kształcie kopuł, pod którymi przepływał swobodnie bąbel powietrza. Wnętrze kopert nie zostało zalane w stu procentach, więc w każdym egzemplarzu znajdował się bąbelek jak ten znany z poziomic.
Jak wszystko co oryginalne, dziwne i zupełnie wyłamujące się poza normy, włoskie zegarki U-Boat Darkmoon stały się viralem i zyskały ogromną (jak na tego rodzaju wyrób) popularność. Klientom podoba się w nich to, że z jednej strony to zegarki kwarcowe, czyli wykorzystujące elektryczność, baterie i układy elektroniczne, a z drugiej zatopione w płynie. W końcu w niejednym filmie ostrzegano, że połączenie wody i urządzeń elektrycznych ma szokujące, a czasem wręcz ostateczne konsekwencje..
Na szczęście U-Boat ujarzmił te “wrogie” sobie żywioły, w efekcie czego powstał jeden z najodważniejszych i głęboko zapadających w pamięć projektów dekady.
Teraz kolekcja zostanie wzmocniona modelem Kama, który dodaje do równania jeszcze jedną niewiadomą - fotochromatyzm. Już spieszę z wyjaśnieniami.