Rotary x MoD to najważniejsza premiera marki od lat i - naszym zdaniem - najbardziej wiarygodna „wojskowa” kolekcja w przystępnym segmencie w 2026 r. Powód jest jeden: 33,5-milimetrowy ATP nie udaje historii, tylko ją kontynuuje. Zachowanie oryginalnych proporcji to decyzja odważna i rzadka; szafir, zakręcana koronka i 100 m sprawiają, że zegarek nadaje się do codziennego noszenia.
Pozostała gama - nurki Royal Navy, lotnicze RAF, smartwatche - to solidne, licencjonowane produkty współczesne. Będą dobrymi zegarkami, ale ich autentyczność pochodzi z licencji, nie z archiwum. Warto o tym pamiętać, żeby kupić to, czego naprawdę chcecie.
Z trzech rzeczy, które w pierwszej wersji tego tekstu wskazywaliśmy jako rozstrzygające, dwie już znamy. Cena okazała się mocnym argumentem: 995 zł za wierną wymiarowo reedycję z szafirem, zakręcaną koronką i WR 100 m to najprzystępniejszy punkt wejścia wśród współczesnych reedycji wojskowych. Mechanizm ostudzi purystów: kwarc w zegarku, którego pierwowzór był ręcznie nakręcany, odbiera reedycji część romantyzmu - choć rodzina daje mechaniczną alternatywę w ATP 40 Automatic (1495 zł), a kwarcowa mała sekunda zachowuje przynajmniej historyczny układ tarczy. Ostatnia niewiadoma - jakość wykonania finalnych egzemplarzy - rozstrzygnie się, gdy zegarki trafią na nasze biurko. Wrócimy wtedy z pełnym hands-on.