<<   POWRÓT 27-05-2022

Poznaj limitowany model marki Oris dla organizacji Rega

Znana z produkcji zegarków dla pilotów, niezależna marka Oris już od pięciu lat wspiera jedną z najważniejszych lotniczych jednostek ratunkowych, czyli Rega. Wykwalifikowane załogi w czerwono-białych śmigłowcach niosą pomoc na terenie całej Szwajcarii.


Rega - organizacja niosąca pomoc w ekstremalnych warunkach

Można żyć w przekonaniu, że w czasach powszechnego dostępu do internetu, taniej elektroniki użytkowej i powszechności transportu, w razie wypadku szybko otrzyma się pomoc, niemal niezależnie od regionu kraju w którym się aktualnie przebywa. To niestety jednak tylko złudzenie - dokładna lokacja sprawdzona za pomocą GPS w smartfonie, podana służbom ratowniczym przez telefon lub internet nie wystarczy, gdy w pobliżu nie działa pogotowie ratunkowe lub jego karetka nie jest w stanie dotrzeć do poszkodowanych na czas. Wtedy potrzebny jest ratunek drogą powietrzną, a Szwajcaria z wyjątkiem jednego z kantonów, nie utrzymują takich jednostek szybkiego reagowania. aśnie to było dla doktora Rudolfa Buchera motywacją, by w 1952 roku powstała Rega. Projekt bardzo ambitny, ponieważ pogotowie ustanowiono jako organizację non-profit. Jej nazwę utworzono z pierwszych sylab słów "Rettungsflugwacht" i "Garde aérienne", znaczących po niemiecku i francusku "pogotowie lotnicze".

 
 

Rega to duża organizacja. W toku lat zyskała zdolność niesienia pomocy na terenie wszystkich, poza jednym, kantonów Szwajcarii i sąsiadującego z nią Liechtensteinu. Wyjątkiem jest region Valais, utrzymujący własne śmigłowce ratunkowe. Oczywiście opłacając składkę Rega można mieć pewność, że otrzyma się pomoc służb w Valais.


Cała flota Rega to 21 jednostek, z czego 18 to śmigłowce. Poza utrzymaniem personelu i maszyn, Rega inwestuje w szkolenia i rozwój. Jednym z jej osiągnięć jest system autopilota opracowany z producentami śmigłowców, który pozwala na bezpieczne loty nawet w skrajnie niesprzyjających warunkach atmosferycznych. System umożliwia automatyczne loty na trasach wgranych do pamięci helikopterów. To fantastyczne i niesamowicie zaawansowane rozwiązanie nie jest jedynym "wynalazkiem" lotniczego pogotowia.


Wsparcie od społeczności

 

Internet stworzył przestrzeń dla artystów i osób przygotowujących treści na każdy dowolny temat. By rozwijać swoje umiejętności lub przygotowywać lepsze, ciekawsze treści, publikujący potrzebują pieniędzy, chociażby po to, by kupić lepszy mikrofon i kamerkę. Z czasem, gdy grono odbiorców rośnie, vlog lub podcast stają się tak bardzo absorbujące, że trudno łączyć je z pracą i życiem osobistym. Wtedy pojawia się wybór - "normalna" praca czy jednak ta mniej standardowa w internecie. Tylko jak utrzymywać się u progu kariery?


Rozwiązaniem może okazać się system patronażu, polegający na tym, że odbiorcy zainteresowani materiałami wpłacają twórcy niewielkie kwoty pieniędzy. Patroni mogą zdecydować, że co miesiąc konto ich ulubionego twórcy zasilą, zazwyczaj, niewielką kwotą. Na przykład pięcioma złotymi. To pozwala twórcy działać i tworzyć. Formą podziękowania dla patronów jest przygotowywanie specjalnych nagród lub treści niedostępny dla osób niebędących patronami. Prosty i skuteczny mechanizm, dzięki któremu wiele osób może realizować swoje pasje w przestrzeni internetu. To właśnie system patronażu jest największym osiągnięciem Rega. Skomplikowane przedsięwzięcie polegające na przeprowadzeniu misji ratunkowych w trudno dostępnych rejonach górskich nie mogłoby się udać bez wsparcia zainteresowanych nim osób, czyli mieszkańców Szwajcarii i księstwa Liechtensteinu.


Rocznie wpłat dokonuje około 38 procent populacji Szwajcarii, co odpowiada przeszło 3 200 000 osób decydujących się wpłacić od 40 do 80 franków szwajcarskich. Za tę drobną opłatę można zagwarantować pomoc dla siebie i rodziny. Hodowcy zwierząt wypasanych w górach mogą wnieść opłatę, by w razie potrzeby ewakuować swoje stada. W 2020 roku, trudnym czasie pandemii, Rega wykonała ponad 16 000 misji, pomagając 11 000 osób. Pomogła też wrócić do ojczyzny stuczterdziestu pacjentom, cierpiącym z powodu Covid-19.


Oris - marka zaangażowana w projekty ekologiczne

 

Oris to producent aktywnie wspierający działania służące zachowaniu środowiska naturalnego dla następnych pokoleń oraz inicjatywy związane z niesieniem pomocy i lotnictwem. W minionych dekadach współpracował z dziesiątkami pilotów wojskowych i cywilnych, dostarczając rozwiązań spełniających ich oczekiwania. Warto wspomnieć o unikatowym rozwiązaniu jakim niewątpliwie jest zegarek z mechanicznym wysokościomierzem. Sprzedaż niektórych z przeszłych edycji zegarków Oris zasilała kasy organizacji lotniczych z całego świata. W przeszłości oferowano już dwa specjalne zegarki poświęcone Rega  - ze wspomnianym mechanicznym wysokościomierzem oraz model GMT. Do linii dołączył właśnie kolejny model wskazujący dwa czasy. Poza promodelem Rega, aktualnie w butikach oferujących wyroby marki Oris można nabyć model Big Crown ProPilot Okavango Air Rescue o niesamowitej tarczy, której powierzchnia wygląda jak trawy śródlądowej delty rzeki Okavango.

Nowy limitowany model, a właściwie cała limitowana kolekcja, to zegarki typu GMT. Wskazują godziny, minuty, sekundy, czas w formacie 24h, a także numer dnia miesiąca. Odpowiednio wyregulowane pozwalają wygodnie obserwować czas lokalny i czas domowy podczas dalekich podróży, gdy przekracza się liczne strefy czasowe.

 
 

Jego design pozostał wierny idei nowoczesnego zegarka dla awiatorów, jakim z pewnością jest model ProPilot. Tarcza, nadal czarna, to doskonale czytelna kompozycja. Za sprawą dużych cyfr arabskich wypełnionych substancja świecąca, na które wskazują masywne strzałki godzinowa i minutowa, można łatwo sprawdzić czas nawet w ciemnościach. Sekundnik i wskazówka dwudziestoczterogodzinna są niemal jednolicie czarne, poza grotami. Pierwsza ma białe zakończenie, druga czerwone.

Poza obecnymi w standardowych wariantach napisami "Oris" oraz "Big Crown ProPilot", powierzchnię pod szkłem zdobi czerwone logo Rega.


Zaprojektowany przez specjalistów

W procesie projektowania uczestniczyli piloci Rega, którzy opowiadali o tym czego oczekują od zegarków i jak można by je uczynić "dokładną prezentacją" lotniczego pogotowia. Zaowocowało to wzbogaceniem seryjnego ProPilota o ciekawe detale.

 


 

Rega Fleet Limited Edition to niebywale prosta i użyteczna zarazem konstrukcja. Została zamknięta w stalowej kopercie pokrytej ciemnoszarą powłoką PVD. Od produkowanego wielkoseryjnie wariantu, ten najnowszy odróżnia się pierścieniem ze skalą pozwalającą, przy odrobinie wprawy, ustalić jakie tętno ma pacjent. Mimo dodania grawerowanej skali, bok pierścienia nadal przypomina turbinę silnika lotniczego.

Duża, moletowana koronka gwarantuje łatwą obsługę, a fakt, że jest dodatkowo zakręcana podnosi wodoszczelność. ProPilot, mimo że stworzony z myślą o przestworzach, doskonale poradzi sobie również w wodzie. Z wierzchu zastosowano wypukłe szkło szafirowe z powłoką antyrefleksyjną. To kolejne elementy znacząco poprawiające czytelność i trwałość.

 

Średnica koperty to wygodne 41,5 milimetra. Taki rozmiar pozwolił designerom zaprojektować ProPilota tak, by miał dużą tarczę, a jednocześnie był komfortowy w codziennym użytkowaniu, nawet na szczupłym nadgarstku.


Dekiel, zamykający kopertę od spodu, to rarytas zarówno dla miłośników zdobionych medalionów jak i hobbystów maszyn latających. Jego wykończenie zaproponował jeden z pilotów.


Gratka dla kolekcjonerów

Łącznie powstanie 21 wariantów, każdy w ograniczonym nakładzie stu sztuk. Poszczególne egzemplarze będą odróżniały się nie tylko kolejnymi numerami, zapisanymi w formacie XXX/100 lecz także wizerunkami różnych maszyn wchodzących w skład floty Rega. Do wyboru będą wizerunki śmigłowców Airbus Helicopters H145 i AugustaWestland Da Vinci lub samolotu-karetki Bombardier Challenger 650, który pomaga poszkodowanym w różnych zakątkach świata wrócić do domu. Kupujący mogą też wybrać "numer rejestracyjny" - każda z maszyn Rega otrzymała indywidualny Międzynarodowy Kod Samolotowy, zaczynający się od prefixu "HB" oznaczającego Szwajcarię i Liechtenstein, a kończący trzema znakami przypisanymi do konkretnej maszyny.

 

Mechanizm niezawodny w każdej sytuacji

We wnętrzu ProPilot Rega Fleet Limited Edition pracuje mechanizm z automatycznym naciągiem. Werk Oris 798 jest spersonalizowaną w Holstein jednostką bazującą na kalibrze SW330-1. Do zakładów Orisa dostarcza go największy producent mechanizmów automatycznych w Szwajcarii, firma Sellita.  Spersonalizowany w Orisie napęd działa z częstotliwością 4 Hz, zapewnia około 42 godzin rezerwy naciągu i wyposażony jest w system natychmiastowej zmiany daty. To znaczy, że informacja o dniu miesiąca zmienia się błyskawicznie, gdy wskazówki przekroczą północ.


Gdyby zajrzeć do środka obudowy, można by obejrzeć znak charakterystyczny marki - czerwony wahnik odpowiadających za zbieranie energii do pracy mechanizmu. Ta wyjątkowa edycja lubianego modelu Oris ProPilot nie mogła obejść się bez specjalnego zestawu. Zegarek zaprezentowano w unikalnym pudełku i opatrzono certyfikatem.


 

Poza czarnym skórzanym paskiem, kupujący otrzyma gumowy pasek w kolorze czerwonym i narzędzie ułatwiające zamianę skóry na gumę. Gumowy, łatwo zdejmowany pasek ma też zaletę higieniczną - może zostać łatwo zdjęty i umyty.

Unikatowe pudełko przygotowano tak, by mogło posłużyć jako podręczna apteczka. Jest niewielkie, wodoszczelne, a w środku ma gumowe uchwyty pozwalające umieścić tam kilka podstawowych rzeczy do pierwszej pomocy. To nowy wymiar kolaboracji Orisa, przekraczający wszystko to, co wcześniej stworzono. Jako funkcjonalne wymyślono nie tylko zegarek i jego paski, lecz także opakowanie, mające szansę stać się częścią czyjegoś EDC (od ang.: Every day carriege, rzeczy noszone każdego dnia), zamiast leżeć w szafie. Nowy Oris Big Crown ProPilot Rega Fleet Limited Edition z pewnością spodoba się sympatykom szwajcarskiego lotniczego pogotowia ratunkowego. Na pewno może być też gratką dla kolekcjonerów, budujących swoje zbiory na założeniu, że każdy zegarek powinien mieć unikalny medalion na deklu.

 
 

Możliwość wybrania modelu maszyny, wraz z jej "numerem rejestracyjnym" daje szansę na zdobycie "reliktu" będące wspomnieniem akcji ratunkowej z udziałem Rega. Klienci chętnie sięgają po takie amulety, wyrażające wdzięczność za otrzymaną pomoc od lotniczego pogotowia, na przykład wtedy, gdy chorowali, a Rega pomogła im wrócić do bliskich.